09-03-2008, 03:32 PM
Nie wiem, czy takie lęki atawistyczne, jak strach przed ciemnością w ogóle się liczą. W takich sytuacjach na wierzch wychodzi stara międzymózgowiowa natura, człowiek jest sobie w stanie wiele rzeczy ubzdurać, praktycznie bez udziału wyższych części mózgu.
Lęk przed bólem również jest czymś naturalnym, a jego brak może świadczyć o pewnych skrzywieniach ; )
Takie moje autonomiczne lęki, czyli uniezależnione od ciała i gadziego mózgu wiążą się z pojęciem rzeczywistości. Z jednej strony chcę jak najgłębiej to odkrywać, a z drugiej boję się, że dojdę do strasznych wniosków.
Lęk przed bólem również jest czymś naturalnym, a jego brak może świadczyć o pewnych skrzywieniach ; )
Takie moje autonomiczne lęki, czyli uniezależnione od ciała i gadziego mózgu wiążą się z pojęciem rzeczywistości. Z jednej strony chcę jak najgłębiej to odkrywać, a z drugiej boję się, że dojdę do strasznych wniosków.

