03-04-2008, 08:55 PM
Książę napisał(a):modne to jest jechanie na emo, żeby pokazać jakim się jest zajebiście ortodoksyjnym przedstawicielem prawdziwej kultury alternatywnej.
Czytaj - prawdziwe pizdy to jeżdżą po emo, po wreszcie pojawił się do tego celu ktoś inny niż oni.
Dokładnie. Takie Rites of Spring nie ma nic wspólnego (prócz nazwy) z postemockimi rzeczami. Emo z jako takiego nurtu muzycznego ewoluowało w kombinat popkulturowo-wizerunkowy, wykreowany przez autokreatorów, którym wydaje się być fajne naśladowanie tego, co widzą w MTV itd. To tak jak legiony kolesi z bródkami w kraciastych, postrzępionych koszulach flanelowych snuły się po ulicach wpatrując w plakaty ogłaszające koncerty Pearl Jam, Faith No More (sic!) lub Alice in Chains.
Bo to obecne emo to jest ciuchowe emo, czyli jestem emo, bo mi się podoba tak wyglądać. Tak jak dresiarze (kolejny przykład na bazie komparatystyki), którzy kupowali bojówki w czarno białe kamo i fleki zielono pomarańczowe, bo fajnie jest wyglądać jak prawdziwy, łysy twardziel LOL
Drugim przykładem jest bycie gothem, nie mając pojęcia co to jest Bauhaus, dla przykładu.
Ja podchodzę do tego tak, że niech sobie ktoś wygląda jak chce i nazywa się jak mu się żywnie podoba, może nawet stworzyć kulturę łysych hipisów w garniturach. Drażnić mnie to nigdy nie będzie ani trochu, za to śmieszyć - owszem. Inkwizycja w takim wypadku nie ma sensu, bo "emoki" czy inne twory będą napędzane przez Bravo oraz programy dla młodzieży, przyprawione dodatkowo kampaniami reklamowymi producentów odzieży. "Chcesz być emo, kup se szelki w czaszki, albo torbę z szubienicą zamiast paska na ramię". I po co ma mnie to martwić? Za rok, dwa, ci, którym się nie znudzi zostaną "prawdziwymi neoemokami" a ci, którym się znudzi, przerzucą się na bycie łysymi hipisami. I wtedy obecne pseudo emo zacznie być prawdziwym, jak obecny "punk" z domeny Green Day, Blink 15465 albo Offspring za moich szkolnych czasów był uważany za pedalskie szmaciarstwo, podobnie jak czarna płyta Metalliki za płytę popową (w wielu kręgach jest to niezmienne do dziś).
Znaki czasu, po prostu. Znaki czasu.


