03-04-2008, 09:52 AM
Przesłuchałem właśnie kilku numerów HNDM i podoba mi się brzmienie gitar (gorzej z solówkami, gdzieś w innej tonacji niż reszta - mowa o Ogień przeznaczenia) - mesowate, mięsiste. Trochę bas gdzieś ginie (poprawić mix by się przydało, albo zmasterować inaczej), schowany pod garami (fajna dynamika, i bębny podobają mi się najbardziej). Szkoda tylko, że wokal nie czytelny, bo marnują się (o ile się marnują) polskie słowa, które pewnie coś znaczą. Z przyjemnością zobaczyłbym na żywo kiedyś tę kapelkę, bo na koncercie możnaby odczuć energię, której nagranie nie przenosi nigdy.
Ogólnie o HC
HC zawsze uważałem za muzykę energiogenną i do tego mi służyła. Jedna z najgenialniejszych imprez na jakich byłem, to koncert Biohazard w Zabrzu, chyba gdzieś około '95. Nie widziałem na żadnym koncercie deathmetalowym albo nawet grindowym takich młynów i takiej energii przekazanej ze sceny. A widziałem sporo różnych kapel na żywca.
Na koniec, porównując (może nie do końca potrzebnie, ale potrzebowałem jakiegoś punktu odniesienia) BioH do HNDM, jeszcze daleka droga przed nimi (tymi drugimi) i przydałoby się trochę urozmaicić kawałki (może jakąś melodyką czasami). Jak najbardziej da się słuchać, ale zostaję na razie przy State of the World Address i Urban Discipline.
Fajnie, że najlepszy skład Biohazardu się znów spiknął i mają pograć koncerty.
-off-
re: Flying Corpse / Przemek(ileśtam, nie pamiętam)
Nawiązując do innego tematu, w którym rozmawiamy, ja tak podchodzę do muzyki i w ten sposób argumentuję, jak wyraziłem to w pierwszym akapicie tego posta.
Ogólnie o HC
HC zawsze uważałem za muzykę energiogenną i do tego mi służyła. Jedna z najgenialniejszych imprez na jakich byłem, to koncert Biohazard w Zabrzu, chyba gdzieś około '95. Nie widziałem na żadnym koncercie deathmetalowym albo nawet grindowym takich młynów i takiej energii przekazanej ze sceny. A widziałem sporo różnych kapel na żywca.
Na koniec, porównując (może nie do końca potrzebnie, ale potrzebowałem jakiegoś punktu odniesienia) BioH do HNDM, jeszcze daleka droga przed nimi (tymi drugimi) i przydałoby się trochę urozmaicić kawałki (może jakąś melodyką czasami). Jak najbardziej da się słuchać, ale zostaję na razie przy State of the World Address i Urban Discipline.
Fajnie, że najlepszy skład Biohazardu się znów spiknął i mają pograć koncerty.
-off-
re: Flying Corpse / Przemek(ileśtam, nie pamiętam)
Nawiązując do innego tematu, w którym rozmawiamy, ja tak podchodzę do muzyki i w ten sposób argumentuję, jak wyraziłem to w pierwszym akapicie tego posta.


