03-03-2008, 07:50 AM
Ramone napisał(a):Gdzieś czytałem ,ze w pewnym momencie było tak ,że Scolnick po prostu przybywał do studia , nagrywał co było do nagrania i wracał do innych projektów.Jednak myślę ,że jakieś piętno na ich muzyce na pewno odcisnął.Dlatego tez oczekuje niezłego łupania od tej płyty.
Dla mnie ten gitarzysta był najbardziej dla Testamentu charakterystyczny. Fajnie, że znów z nim grają. Wymiata.


