02-27-2008, 07:03 PM
nie mam pojęcia na czym polegał, bo mnie na nim nie było..
A skąd wiem? Wystarczy sięgnąć do "Demonologii pierwszych wieków historii chrześcijaństwa" albo do "Mocy diabelskich w tradycji biblijnej i judaistycznej". Szczerze mówiąc są to lektury raczej ciężkie. Z czegoś lżejszego (ale tylko trochę, bo to też wydanie naukowe) - gdzie o Behemocie (ale nie tylko) mowa można zaglądnąć do "Diabła" Alfonso M. di Noli. Można tam poczytać też o Azazelu i Abaddonie, którzy razem z Behemotem też w "tej książce występują".
hock:
A skąd wiem? Wystarczy sięgnąć do "Demonologii pierwszych wieków historii chrześcijaństwa" albo do "Mocy diabelskich w tradycji biblijnej i judaistycznej". Szczerze mówiąc są to lektury raczej ciężkie. Z czegoś lżejszego (ale tylko trochę, bo to też wydanie naukowe) - gdzie o Behemocie (ale nie tylko) mowa można zaglądnąć do "Diabła" Alfonso M. di Noli. Można tam poczytać też o Azazelu i Abaddonie, którzy razem z Behemotem też w "tej książce występują".
hock:
..let me reign as a god among slaves..

