02-27-2008, 05:52 PM
a przetrwałem cłość w nadzieji, ze zaraz siakiś szatan wyskoczy, albo insze ustrojstwo drące sie grołwlem, bo nie sądzilem, że to będzie tak na czysto.. tak bez podpuchy. A jednak jest to zrobione na serio...
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

