02-21-2008, 01:13 AM
No wlasnie gowno prawda, stereotyp od jakiegos czasu nieaktualny. Obecnie PRZECIETNY( nie mowie ze kazdy) student filozofii wozi sie samym faktem, ze jest studentem takiego wydzialu i nic ponad to. JEst tak głupi i nieoczytany, ze unika wszelkich rozmow wykraczajacych poza imprezowanie, bo zwyczajnie wychodzi momentalnie na skonczonego kretyna. Oczywiscie, chcialby byc zorientowanym i uzywac trudnych słow, problem polega jednak na tym, ze nie zna ani jednego,a nawet jesli, to samo slowo, bez jego znaczenia, wiec wali na ,,chybil-trafil" - a nuz rozmowca jest równie głupi...
Wiem co mowie.
Wiem co mowie.
![[Obrazek: f433e6e70962e617.jpg]](http://images39.fotosik.pl/274/f433e6e70962e617.jpg)
Czas przeorania to czas oczyszczenia

