02-13-2008, 07:53 PM
Przejdź sie po jakiejś mniej ciekawej dzielnicy w Polsce, dodatkowo wybierając do rozmowy ludzi o odpowiednim wyglądzie, poziom będzie ten sam. Inna sprawa że w USA takich kretynów naprawdę jest dużo więcej niż u nas, czy też może inaczej - bardziej ich widać.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

