02-10-2008, 10:08 PM
Wielu działaczy SS i gestapo to bandyci, przestepcy, narkomani, dezele itd, ale także "normalni" funkcjonariusze wojska niemieckiego, którzy byli odpowiednio motywowani do wydawanych im rozkazów. Z drugiej strony dawno dawno temu jak miliony ludzi straciło życie z racji inkwizycji dzisiaj sie tym nikt nie przejmuje - ba uważa sie ze było to OK. Więc jak wiadać śmierć smierci nierówna. I nie chodzi mi o to zeby usprawiedliwac masowe zagłady jeńców wojennych i zydów, tylko zeby pokazać, że niby "dobre" instytucje także mordowały setki tysiecy ludzi.


