01-31-2008, 05:29 PM
Niby tak, ale z tym jazzem to mi się rozchodziło o to, że np. orkiestra Duke'a Ellingtona grała(a cholera wie czy nadal nie gra) dłuuuugo po smierci samego Duke'a, Tak samo SunRa Arkestra itd, kumasz o co biega nie? Zresztą jakby nie patrzec, w takim Canneat Heat też już nie ma nikogo kto by grał na wszystkich płytach.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

