12-23-2007, 04:55 PM
no ja mam ograniczenia, ale co z tego i tak idzie przy dobrych wiatrach z 5 albumów dziennie zassać(tylko po co aż tyle), i to bez konieczności instalowania jakichś gównianych programików. A te zakazy i tak ktoś obejdzie, i bardzo dobrze, RIAA must die!
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

