12-21-2007, 04:54 PM
Troche pomoc starszej w kuchni i tyle. mam w dupie sprzatanie.dla mnie nie istnieje takie cos , jak wielkie swiateczne pozadki. tak jakby swieta byly jedyna akozja do posprzatania np. pokoju
.a co do odwiedzania rodziny, to mieszkaja w tym samym miescie, nawet niedaleko nas. wiec nie widze w tym nic strasznego .a co do nauki. ja mam przeczytac jakas dupna lekturke przez ferie. ale i tak sie ta skonczy, ze bede ja czytac w ostani dzien ferii. bo w sumie tak wyglada nauka w ferie.
.a co do odwiedzania rodziny, to mieszkaja w tym samym miescie, nawet niedaleko nas. wiec nie widze w tym nic strasznego .a co do nauki. ja mam przeczytac jakas dupna lekturke przez ferie. ale i tak sie ta skonczy, ze bede ja czytac w ostani dzien ferii. bo w sumie tak wyglada nauka w ferie.

