06-04-2004, 10:31 PM
Gaiman.. rlz... padlem na kolana po "Nigdziebadziu".. koles umie pisac.. i to dobrze pisac.. 
Trylogia "Mistrza Zagadek" Patricii A. McKillip.. pierwszy tom najlepszy
Hm.. Tolkiena chyba pisac nie trzeba
A w obecnej chwili jestem przy C.S. Friedman "Świt czarnego słońca" mniam..
musze dokupic reszte czesci.. a za Sapkowskiego jeszcze sie nie wzialem.. bede musial nadrobic

Trylogia "Mistrza Zagadek" Patricii A. McKillip.. pierwszy tom najlepszy
Hm.. Tolkiena chyba pisac nie trzeba

A w obecnej chwili jestem przy C.S. Friedman "Świt czarnego słońca" mniam..
musze dokupic reszte czesci.. a za Sapkowskiego jeszcze sie nie wzialem.. bede musial nadrobic
Życie jest ciężkie a potem się umiera.

