12-06-2007, 11:14 AM
Nie jestem psychologiem,ale jedna z moich obsobserwacji dotyczacych blackowców jest znamienna. Zauważyłem osoblią sprzecznośc. Otóż przeciętny true blackowiec z pełnym przekonaniem deklaruje swa nienawisc do rasy ludzkiej, uwielbia rozprawiac o tym jak on to bardzo ma wszystkich i ich opinie w dupie - no po porstu jeden wielki chodzacy ,,Fuck" dla swiata. Z drugiej strony, wiekszac swojej energii poswieca własnie na udowadnianie otaczającemu światu,ktory ma rzekomo tak głęboko w powazaniu, jak to bardzo jego osoba jest ekstremalna - bluzniercze grafiki na ubraniu, rownie szokujace naszywki,nienawisc do chrześcijanstwa( o ktorym de facto nie ma zielonego pojecia), bannery ,,anti-life" na forach, mina niczym kapitan plutonu egzekucyjnego i najbardziej burzy sie, gdy ktos śmie sobie z niego krecic beke, badz, o zgrozo, zarzucic mu bycie untrue. Wniosek z tego taki,ze ci kolesie sa wrecz uzaleznieni od cudzej opinii, i nic bardziej niz ona nei decyduje o ich swoistym ,,to be or not to be". W ogole dziwi obecnosc tak wielkich mizantropow na forach internetowych. No coż, sa rozne sposoby na przekonywanie samego siebie, ze jednak nie jest się bezwartościowym ścierwem. Skrajnymi przypadkami takiego niecodziennego zakompleksienia, ,,krzykiem rozpaczy" sa własnie te wszystkie samobójstwa,samookaleczenia,palenie kosciolow, jedzenie kupy na scenie it. Opisana przeze mnie postawa w 80% przypadkow mija na przełomie gimnazjum/ liceum,czesto łączy sie to ze straceniem prawictwa z czyms wiecej niz własna reka. Nie chce zostac zle zrozumiany, nie twierdze, ze nie ma w tym towarzystwie prawdziwych idealistow,ktorzy rzeczywiscie maja zdrowo narypane w mózgu i ruchaja kozły z niekłamana przyjemnoscia,sa to jednak wyjatki potwierdzajace regule. Koledze Hallvardowi zyczymy powodzenia na egzaminie gimnazjalnym
![[Obrazek: f433e6e70962e617.jpg]](http://images39.fotosik.pl/274/f433e6e70962e617.jpg)
Czas przeorania to czas oczyszczenia

