12-04-2007, 06:19 PM
balzac napisał(a):Ja tylko pytam,
Wokal po prostu straszny, głównie potworna maniera licealisty we flanelowej koszuli spuszczającego się nad debiutem pearl jam i próbującego być w choć jednej tysięcznej Eddiem V.

Muza - nie moje klimaty, ale niezła, chociaż przejścia z czystych partii gitar do czadowych są zbyt oczywiste, a potęguje to jeszcze fakt że o ile clean brzmi dobrze to przester brzmi jak pierdzenie pszczół
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

