04-11-2008, 02:53 PM
ludzie mówią, że ugrzeczniona, bo Kodym nie śpiewa w stylu "towar tego skurwysyna" czy "na końcu korytarza ksiądź pierdoli marynarza". po prostu są porządne gitarowe jazdy, które jeszcze bardziej odchodzily na koncercie.
Płyta bardzo dobra, mimo, że to jednak nadal ta Apteka z czasów z Olafem. Nie ma tutaj tak pojebanych tekstow jak kiedyś, ale za to jest Norwid i "Terroryści górą"
Płyta bardzo dobra, mimo, że to jednak nadal ta Apteka z czasów z Olafem. Nie ma tutaj tak pojebanych tekstow jak kiedyś, ale za to jest Norwid i "Terroryści górą"

