11-10-2007, 04:43 PM
Krzychun napisał(a):W rodzinie jeszcze podziała,a do znajomych?
"nie będzie mnie i chuj, nie mam czasu". Ja na domówki raczej łaziłem, natomiast jak ktoś robił impreze w jakimś technomularskim "klubie" to sobie odpuszczałem, tzn. ze dwa razy byłem na takim czymś ale za każdym razem się napierdoliłem jak prosie i 3/4 imprezy sobie grzecznie spałem.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

