10-26-2004, 06:35 PM
Fajny, nie ma co... 
Po pierwsze: tandetne logo - wygląda, jakby je rysowali ołówkiem w Paincie.
Po drugie: żenująca nieznajomość angielskiego (nie pisze się OF Poland tylko IN Poland - "of" można użyć w III stopniu jeśli chcemy powiedzieć "naj... z jakiejś grupy, społeczności"... "naj w jakimś miejscu" jest zawsze z In
)
Po trzecie: drażni mnie ich nieuzasadniona megalomania...
Po czwarte: perkusja brzmi wyjątkowo tandentnie
Po piąte: o ile to można znieść, to wokalista drze się zwyczajnie w bezsensowny sposób. Jest różnica między prawdziwym metalowym powerem wokalu, jaki prezentuje choćby Venom, a takim numetalowym darciem się...
Po szóste: iście zajebista solówka

Po pierwsze: tandetne logo - wygląda, jakby je rysowali ołówkiem w Paincie.
Po drugie: żenująca nieznajomość angielskiego (nie pisze się OF Poland tylko IN Poland - "of" można użyć w III stopniu jeśli chcemy powiedzieć "naj... z jakiejś grupy, społeczności"... "naj w jakimś miejscu" jest zawsze z In
)Po trzecie: drażni mnie ich nieuzasadniona megalomania...
Po czwarte: perkusja brzmi wyjątkowo tandentnie
Po piąte: o ile to można znieść, to wokalista drze się zwyczajnie w bezsensowny sposób. Jest różnica między prawdziwym metalowym powerem wokalu, jaki prezentuje choćby Venom, a takim numetalowym darciem się...
Po szóste: iście zajebista solówka

