04-17-2008, 06:02 PM
W tej chwili chyba nie mam jednego konkretnego ulubionego kawałka. Ale czasem jakaś melodia tak utkwi w pamięci, że można jej słuchać cały czas. Oczywiście wszystko się z czasem nudzi, a jak przedobrzę, to mam kilkutygodniowy wstręt do danego utworu. Ale po czasie, choć rzadziej, to słucham jej z wielkim sentymentem i zupełnie inaczej ją odbieram.

