10-24-2004, 11:22 AM
Poza tym, to że banda katabasów zrobiła na tym świecie więcej złego niż dobrego, to jeszcze nie powód, żeby obwiniać o to Boga. Mój Chrystus i mój Bóg nie wymagają mordowania ludzi tylko dlatego że mieli inne poglądy, nie są bezlitosnymi panami, którzy bawią się mną i sypią mi belki pod nogi, żeby sie zabawić, lub żeby mnie doświadczyć. Wierzę, że są, i wierzę, że są czystą miłością. Niektóre z nauk Kościoła to dla mnie bujdy. Ale to nie powód, żeby obwiniać Boga, na dobrą sprawę nikt nie ma dowodów, by mówić, że jest zły. Żeby kogoś oskarżyć trzeba najpierw mieć dowody. To nie Bóg jest źródłem zła na tym świecie, ani nie Szatan. To ludzie tworzą świat od paru tysiącleci i tylko oni mogą być winni.
A co do palenia na stosie: to nie żadna religia, to PIENIĄDZE, zauważcie, że szczególnie ostro karano heretyków, którzy w jakiś sposób zagrażali pozycji śmierdzących, tłustych papieży, np. najgorszą herezją Franciszkanów było oficjalnie potępianie bogactwa Kościoła. Wojny religijne i prześladowania religijne to zawsze tylko wojny i prześladowania. Religia jest w to zaplątana tylko po to, żeby wzbudzić w prostakach większą chęć walki i nienawiść do wroga. Za Boga mogą walczyć, i to z ochotą, ale czy chcieliby walczyć, gdyby powiedziano im wprost, że walczą za pieniądze ludzi wyżej usytuowanych od nich, w wojnie za którą nic nie dostaną (bo przecież sami tych pieniędzy nawet nie zobaczą. Zbawienia również)...
A co do palenia na stosie: to nie żadna religia, to PIENIĄDZE, zauważcie, że szczególnie ostro karano heretyków, którzy w jakiś sposób zagrażali pozycji śmierdzących, tłustych papieży, np. najgorszą herezją Franciszkanów było oficjalnie potępianie bogactwa Kościoła. Wojny religijne i prześladowania religijne to zawsze tylko wojny i prześladowania. Religia jest w to zaplątana tylko po to, żeby wzbudzić w prostakach większą chęć walki i nienawiść do wroga. Za Boga mogą walczyć, i to z ochotą, ale czy chcieliby walczyć, gdyby powiedziano im wprost, że walczą za pieniądze ludzi wyżej usytuowanych od nich, w wojnie za którą nic nie dostaną (bo przecież sami tych pieniędzy nawet nie zobaczą. Zbawienia również)...

