10-24-2004, 10:01 AM
muzyke kocham za uczucia które mna szarpia kiedy jej słucham. Ona napełnia mnie radoscia , smutkiem agresją, miłoscia, daje przemyslenia. uwielbiam odpłuwac w dzwiekach utworów instumentalnych i zagłebiac sie w znaczenie textów piosenek wokalnych. w mojej myzyce jest pewien klimat który pasuje do mojej duszy. Rózne instrumenty, rózne doznania, rózne emocje. Przy muzyce moge sie wyciszyc. Ona koi rany(az sie wzruszyłam) i dusze. Moge oddychac muzyka, zamkąc oczy i oddalic sie daleko.... .
jak trucizna w jej ramionach.jak szept- ona odeszła......jak miłosc, ulotna..

