10-23-2004, 03:40 PM
lubie galny i to bardzo tylko nie lubie nierozchodzonych. 2 tygodnie temu musiałam zakupic dobie nowe poniewaz moje stare nie wygladały na glany, nawet nie na trapery tylko na sandały. cóz , takie zycie. I mam nowe , czarne glany, wszystko poieknie ładnie tylko mam niezła ranki na nogach. ale bede dzielna, jakos sie rozchodz , raz to juz przerabiałam i zyje. tylko kiedy, bo sie zimno robi a moje trampki tez juz długo nie pociagna.
jak trucizna w jej ramionach.jak szept- ona odeszła......jak miłosc, ulotna..

