09-08-2007, 11:52 AM
No, np. ja z sentymentem patrzę na aspekty ustrojowe dotyczące parlamentu w Stanach (zwycięzca bierze wszystko) czy w Anglii (okręgi jednomandatowe), jest to o tyle pomocne, bo nie ma takich podziałów parlamencie. Wyodrębnione są dwie główne partie, z których jedna ma faktyczną większość i tak się rządzi, o rozwiązaniu parlamentu nie może być mowy, czy się kochają czy się nienawidzą jakoś trzeba rządzić. Moim zdaniem takie coś przydałoby się Polsce.

