10-22-2004, 07:32 AM
Splash napisał(a):Psychosis, pierw Vader a potem obrażasz Slayera, i śmiesz go porównywać do gówno-wartego poziomu Slipknota ?[...]To już jest chore! Splash - absolutnie się z Tobą zgadzam! Można Slayer'a nie lubić, ale nie można niedoceniać ich wkładu w muzykę metalową! Porówywanie Slayer'a czy Vader'a do Slipknot'a to delikatnie mówiąc potwarsz!!
Psychosis - człowieku pomyśl zanim czasami coś napiszesz! Slayer to żywa legenda, Slipknot to żywa hańba muzyki metalowej! Oczywiście moim zdaniem
Choć sam super-fanem Slayer'a nie jestem.gabrysia - ależ bardzo możliwe, że slipknot jest jednym z najlepiej koncertujących zespołów Ameryki (pod warunkiem, że Północnej... w kwestii obu ameryk to zostają daleko w tyle za Sepulturą czy Soulfly'em). Ale spotkałem się też z opinią, że najlepiej koncertującą wokalistką Ameryki Północnej jest Britney Spears, a wokalistą Eminem - więc nie wiem czy taka recenzja show jest dla slipknota wyróżnieniem. Poza tym musimy na coś zwrócić uwagę... w USA koncerty są po to aby było jak najwięcej "wodotrysków". W Europie (acz nie tylko... choćby jeszcze w Ameryce Południowej - jak jest z Azją nie wiem
) przede wszystkim dla muzyki, a niesamowitej atomsfery nie muszą tworzyć zespoły - fani sami doskonale to robią. Miałem okazję obejrzeć kilka koncertów na żywo ze Stanów i w porównaniu z tym co jest w Europie lub Ameryce Południowej (choć te też znam tylko z nagrań) są to drętwe imprezy w których fani nie za bardzo wiedzą co mają robić więc to sobie rączką pomachają, tam fryca poprawią...
"Matplaneta zróżniczkuje, przecałkuje, spierwiastkuje. My kosmici Pi i Sigma dwa matplanetyczne znaki..."

