08-29-2007, 05:01 PM
Książę napisał(a):Prędzej dojdę do wniosku że ludzie, którzy negują znaczenie ikony ruchu żeby wyjść na bardziej nietypowych niż nietypowi są zwyczajnie chujowi.
Ja go nie neguję z ww. pobudek, bynajmniej. Ale dla mnie Sid był najsłabszym ogniwem Pistols i historia zapamiętała go przede wszystkim jako domniemanego mordercę swojej dziewczyny i cżłowieka, który stał się ofiarą rock'n'rollowego trybu życia. Do punka wniósł o wiele mniej niż Ramonesi, jego ojcowie chrzestni (Iggy Pop i Lou Reed), Ian McKaye...
I proszę bez inwektyw, ja nie mam zamiaru obrażać nikogo i proszę żeby do mnie odnosić sie tak samo.
Panie, postaw winko.

