08-24-2007, 11:12 PM
Jedna z moich ulubionych kapel, jak dla mnie bez słabych punktów. Akerfeldt potrafi zagrzmieć growlem, pieprznąć szrekingiem a to wszystko przebić dodatkowo idealnie czystym wokalem... do tego ta technika i te nastrojowe kawałki. Ideał - od Orchid po Ghost Reveires.
Co do odejść - zespół opuścił także drugi gitarzysta... ponoć 'nie czuł pasji do grania w tym zespole'.
Co do odejść - zespół opuścił także drugi gitarzysta... ponoć 'nie czuł pasji do grania w tym zespole'.

