08-19-2007, 09:55 PM
PIL wolę zdecydowanie od Pistolsów, choć za dużo nie znam. Najbardziej utkwił mi w pamięci koncertowy album "Live In Tokio" (numer "annalisa" z Rottenem na żywo rozpierdala
)
oraz płytka "9". RAczej już nie wracam do nich, ale mieli kilka przyjemnych post-punkowych, nowo-falowych nutek.
Aha, w ogole temat nie pasuje mi do tego działu
)oraz płytka "9". RAczej już nie wracam do nich, ale mieli kilka przyjemnych post-punkowych, nowo-falowych nutek.
Aha, w ogole temat nie pasuje mi do tego działu

