08-19-2007, 09:26 PM
Przemek, widziałem Cię
Miałem Cie nawet zaczepić, ale nie byłem pewien czy to Ty. Kurwa no, taka okazja była, zeby spotkać taką osobowość.
No, zajebista była ta panna w kapturze, co bodaj na wiolenczeli grała.
Ale kiedy gralo CKOD to koło Toi Toi grał Patyczak, znaczy Brudne Dzieci Sida. KILL absolutny!!
Ale nie ma startu do koncertu w małym klubie. Na tle festu bardzo fajnie, ale jak na Ściankę to zdecydowanie za mało.
Nie widziałem niestety George Dorn Screams, a konkretnie wokalistki, żałuję.
Komety? Fajnie, ale krótko.
Kobiety? Zajebiście! (szczegóne Marta Handschke
)
Lao Che? Ok
Dick4Dick? buahahhah, kurwa, co za czuby. Juz ich lubię
Starzy Singers też zajebiście, jeden z najlepszych występów na całym feście.
Tymon? fajnie ale krótko.
Pogodno? Ziemianie, pierdolcie się. Na koncertach atmosfera super, granie super, choć mimo wszystko to jest bardziej ugrzecznione i easy, pewnie ze względu na publikę
. Szkoda troche...
Na razie tyle, na bardzo krótko.
Bardzo fajnie było, ale...
większość kapel geniusz pokazuje w małych klubach...
zbyt napięty terminarz, tj, od 12 w południe do 3 w nocy koncerty bez przerwy (no chyba ze CKOD gra). zmęczyłem się jak świnia.
Pole namiotowe bardzo grzeczne, a to mi w sumie odpowiadało. Kulturka, mili ludzie (tylko kilka emo pizd napierdalających o cybersexie
).
Przem, byłeś na polu namiotowym?
Miałem Cie nawet zaczepić, ale nie byłem pewien czy to Ty. Kurwa no, taka okazja była, zeby spotkać taką osobowość.
Kamael napisał(a):Ej, występ Kapeli był przecież doskonały, dla mnie granice 10/10nie widziałem całego, ale podobało się i zrobili wrażenie niezłe, jak sie z boku spojrzało na ich i te dziwne intrumenty
No, zajebista była ta panna w kapturze, co bodaj na wiolenczeli grała.
Kamael napisał(a):CKODTe pipy z założenia miałem olać.
Ale kiedy gralo CKOD to koło Toi Toi grał Patyczak, znaczy Brudne Dzieci Sida. KILL absolutny!!
Kamael napisał(a):Piano MagicO tak, bardzo bardzo fajne.
Kamael napisał(a):Bassisters OrchestraBalem sie o Fisza, ale zajebiscie było. Zaczeli chyba od solowego Fisza - numer "30cm".
Kamael napisał(a):Pink Freud, Starzy Singers i O.S.T.RCi też zajebiscie, a szczegolnie OSTRY.
Kamael napisał(a):słyszałem tylko fragmenty iLiKETRAiNSdla mnie porażka, odpadłem szybciutko.
Kamael napisał(a):ElectrelaneJak panny sie rozkręciły to było zajebiście, tj od trzeciego numeru.
Kamael napisał(a):A terroryści z pola namiotowego zasłużyli na solidny wpierdol (ci którzy byli zrozumieją o co chodzi) ;DDD, spać człowiekowi nie dają. Wraca się po 4 z ostatniego koncertu, a tu już o 6 ktoś zaczyna się drzeć i biegać po polu i zasnąć się już nie da.No. Terrrorr był nawet w pociągu. Kurna, już wysiadłem przed Toruniem i słysze terrrorrr.
Kamael napisał(a):Aha, zapomniałbym - największy zawód: zdecydowanie Ścianka. Fatalny koncert, w plenerze zupełnie się nie sprawdzili, nawet taki wymiatacz jak "Wichura" nie zrobił żadnego wrażenia, a Cieślak jedynie drażnił słabiutką formą i wyciem ;/. Szkoda, bo liczyłem, że znowu powalą.Mnie się i tak podobało.
Ale nie ma startu do koncertu w małym klubie. Na tle festu bardzo fajnie, ale jak na Ściankę to zdecydowanie za mało.
Nie widziałem niestety George Dorn Screams, a konkretnie wokalistki, żałuję.
Komety? Fajnie, ale krótko.
Kobiety? Zajebiście! (szczegóne Marta Handschke
)Lao Che? Ok
Dick4Dick? buahahhah, kurwa, co za czuby. Juz ich lubię
Starzy Singers też zajebiście, jeden z najlepszych występów na całym feście.
Tymon? fajnie ale krótko.
Pogodno? Ziemianie, pierdolcie się. Na koncertach atmosfera super, granie super, choć mimo wszystko to jest bardziej ugrzecznione i easy, pewnie ze względu na publikę
. Szkoda troche...Na razie tyle, na bardzo krótko.
Bardzo fajnie było, ale...
większość kapel geniusz pokazuje w małych klubach...
zbyt napięty terminarz, tj, od 12 w południe do 3 w nocy koncerty bez przerwy (no chyba ze CKOD gra). zmęczyłem się jak świnia.
Pole namiotowe bardzo grzeczne, a to mi w sumie odpowiadało. Kulturka, mili ludzie (tylko kilka emo pizd napierdalających o cybersexie
).Przem, byłeś na polu namiotowym?

