08-06-2007, 12:24 PM
Sobota napisał(a):O kurwa ... nie wiem ja ja to przeżyłem xD, jesli widzieliście kolesia w różowym szlafroku i kapeluszem na głowie drącym ryja na cały regulator to byłem ja. Jak dojde do siebie to opowiem więcej
to byłeś Ty? <wow>
kurna baaardzo gruba impreza, koncerty też konkretne, zwł. TON, Schizma, Rootwateri Gang Olsena. Szkoda że kobranocka miała tkaie problemy ze sprzętem na początku koncertu:/ jedyny większy zawód to jak dla mnie Alians.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

