07-21-2007, 11:20 AM
sylvicious napisał(a):. Przecież to nie jest muza dla dzieciaków, do których bardziej powinno trafiać Analogs czy Zabili Mi Żółwia
Co najmniej jedna z wymienionych kapel ma diametralnie inny przekaz niż pan grabaż, więc porównanie uważam za "z dupy".
Krzychun napisał(a):A czym sie niby te kapele różnią? Wszystko to muzyczne prostactwo.
Widzisz, coś czego nie jesteś w stanie zrozumieć, to to, że że muzyki można słuchać nie tylko po to, by tasować się pod pokazami - pustej zresztą - wirtuozerii i lansu "na jak wysokim poziomie muzyki słucham", tylko dla określonego typu energii jaki muzyka zawiera. Stąd można lubić rock'n'roll, Oi!, punk rocka czy cokolwiek innego, równie prostego a kipiącego autentycznym żarem.
balzac napisał(a):? Niby teksty Cobaina też nie były dla dzieciaków
A moim zdaniem zdecydowanie były. To, że dorosły facet miał głębokie problemy emocjonalne i to ładował w swoja muzykę było, uważam, skazane na sprzęgniecie się z emocjonalnymi problemami małolata w okresie dojrzewania. Nie było innej możliwości, jak bardzo Cobain by sobie tego nie życzył.
CO do tłustego intelektualisty grabaża, to fakt zawieszenia działalności przez jego zespół jest mi zupełnie obojętny, jako że oddanym odbiorcą jego twórczości nie jestem. Niemniej jednak nazywanie jego pseudointelektualnej grafomanii tekstami "ambitnymi" i dziwienie się, ze trafia do małolatów uważam za farsę. Nie widzę jakoś żadnej innej grupy do której głębokość przekazu jego tekstów mogłaby trafić - grabaż trafiał do małolatów, albo ludzi którzy za szczeniaka słuchali jego starszych dokonań i pozostali mu - wyrósłszy - wierni, świetnie się w takiej grupie fanów realizował i odnajdywał, choćby dla faktu że mógł bezkarnie ruchać po koncertach małolatki.

