07-17-2007, 03:56 PM
Pisałem to już wiele razy ale powtórzę. Dla mnie zespół jest odpychający. Nie cierpie i jak to tylko możliwe unikam ich. Dziwi mnie też takie stanie murem za swoim zespołem i ślepe uwielbienie owych "artystów" jak w przypadku Przemka. Zresztą to nie tyczy sie tylko fanów czerwonych papryk ale i wszystkich innych zespołów. Rozumiem, być fanem ale też trzeba posiadać trochę obiektywizmu. Jak można kochać nie dostrzegając wad obiektu swych westchnień ?
To sie nie nazywa miłość tylko ślepe zauroczenie.
To sie nie nazywa miłość tylko ślepe zauroczenie.

