07-06-2007, 05:50 PM
Ciekawe jest to,ze tych oskarżeń dokonuje sie w oparciu o Art. 212. § kodeksu karnego,który mówi
1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
Moim zdanie jeżeli obrażę Jezusa czy Maryję np.mówiąc,ze to kurwy to nie podlegam karze, gdyż oni nie żyją i w wyniku tego nie są narażeni na "utratę publicznego zaufania" i na tych zarzutach nie ucierpią. A wyznawcy religii nie moga podać mnie do sądu,bo w takiej sytuacji ja mógłbym podać kogos do sądu kiedy ten powie,ze "Dream Theater gra bez emocji". Jeżeli powiem,ze Jezus nie zmartwychwstał(co jest chyba oczywiste) to tez nie podlegam każe dlatego,ze w konstytucji jest zapis o bezstronności państwa wobec doktryn religijnych więc jeśli mnie skażą to ten przepis złamią.
1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
Moim zdanie jeżeli obrażę Jezusa czy Maryję np.mówiąc,ze to kurwy to nie podlegam karze, gdyż oni nie żyją i w wyniku tego nie są narażeni na "utratę publicznego zaufania" i na tych zarzutach nie ucierpią. A wyznawcy religii nie moga podać mnie do sądu,bo w takiej sytuacji ja mógłbym podać kogos do sądu kiedy ten powie,ze "Dream Theater gra bez emocji". Jeżeli powiem,ze Jezus nie zmartwychwstał(co jest chyba oczywiste) to tez nie podlegam każe dlatego,ze w konstytucji jest zapis o bezstronności państwa wobec doktryn religijnych więc jeśli mnie skażą to ten przepis złamią.

