07-05-2007, 11:35 PM
KubusPuchatek napisał(a):Kiedis - faktycznie, zero kontaktu z publiką, rasowy burak i buc, nawet się nie pożegnał tylko zszedł ze sceny.
Nie masz racji - pożegnał sie - nawet widziałem na Youtube ten moment "Goodbay, Thank You Very Much, God Bless You". Jak znajdę to podrzuce linka. Do tego podobno był chory od dnia wcześniej i płykal jakieś tabletki, więc i tak dał z siebie sporo jeśli się czuł rzeczywiście źle.
KubusPuchatek napisał(a):chociaż czasami bas Flea górował brzmieniem nad wszystkim (ale w ogóle mam wrażenie, że zespół teraz przede wszystkim bazuje na nim).
Mi sie zawsze wydawało że zawsze bazował na basie. Zwłaszcza w okresie minimalistycznej gry Slovaka czy pierwszych płyt z Frusciantem.
Koncert dla mnie 9/10 , -1 za tylko 2 kawałki ze starych płyt.
Reckę napisze może w weekend.
PS. Pozdro Kubuś za mini-zlot na koncercie

