07-05-2007, 12:23 PM
mal napisał(a):Przeczytałam relację Przemka, wow!
Cytat:On jest nie obiektywny przecież wszyscy wiemy ze onanizuje sie przed ich plakatem.Cytat:ale bas był orgazmatyczny
bo to pozytywne wibracje
Tak jakby wciągnął mały balonik helu.
najbardziej ekstatyczny moment w moim życiu
Zabawa była zajebista. Krzyczałem tekst każdego kawałka, tracąc jednocześnie słuch od basu Flea, ale warto było.
Nawet krzyczałem heeejooooł.
Koniec świata.
jeden z highlightów życia
Ojej, wszędzie marazm, a ten gość pisze z pasją, no co?
Dokładnie, dokładnie. No, ale zauważyłem, że w ostatnim czasie wprost nie wypada napisać po koncercie swojej ulubionej kapeli, że jest się zadowolonym. Jakaś taka dziwna (choć w sumie, bardzo polska) moda na jebanie wszystkiego niezależnie od rzeczywistości. A prawda jest taka, że kiedy do koncertu podchodzi się bardzo emocjonalnie, mniejsze wpadki, niedociągnięcia nie mają aż tak wielkiego znaczenia.
Fajna relacja, mógłbyś to tylko zedytować i pociąć na jakieś akapity, lepiej by się czytało.

