07-04-2007, 09:21 PM
Sumiennie donosimy, że Polska ponownie trafiła do działów z "dziwnymi wiadomościami" w światowych mediach. Tym razem o nasz dobry PR zadbał ks. prałat Jankowski, który ogłosił wielką ekspansję swojego biznesowego imperium. Na świecie się dziwią. Widocznie nie słyszeli o ks. Rydzyku.
Prałat Jankowski chce podbić szesnaście największych miast Polski. Mają w nich powstać klubokawiarnie jego imienia, w których będzie można spróbować wina "Monsignore" z wizerunkiem prałata, kupić sobie T-shirt z podobizną prałata i powąchać perfum. Nietrudno zgadnąć jakich.
- Te kosmetyki to jest troszeczkę przesada, ale też akceptuję. Trzeba patrzeć na zapotrzebowanie ludzi - skomentował wczoraj w TVN 24 ks. Jankowski. Chcieliście, to macie.
Kelnerki w klubokawiarniach ks. Jankowskiego też będą wyjątkowe. - Brzydkie nie mają szans - prałat był wczoraj bardzo kategoryczny. W dodatku wszystkie będą zaopatrzone w zaświadczenia od swoich proboszczów i ubrane w regionalne stroje ludowe. - Na przykład w Gdańsku będą Kaszubki, nie będzie chałtury - wyjaśniał ks. Jankowski.
;DD
Prałat Jankowski chce podbić szesnaście największych miast Polski. Mają w nich powstać klubokawiarnie jego imienia, w których będzie można spróbować wina "Monsignore" z wizerunkiem prałata, kupić sobie T-shirt z podobizną prałata i powąchać perfum. Nietrudno zgadnąć jakich.
- Te kosmetyki to jest troszeczkę przesada, ale też akceptuję. Trzeba patrzeć na zapotrzebowanie ludzi - skomentował wczoraj w TVN 24 ks. Jankowski. Chcieliście, to macie.
Kelnerki w klubokawiarniach ks. Jankowskiego też będą wyjątkowe. - Brzydkie nie mają szans - prałat był wczoraj bardzo kategoryczny. W dodatku wszystkie będą zaopatrzone w zaświadczenia od swoich proboszczów i ubrane w regionalne stroje ludowe. - Na przykład w Gdańsku będą Kaszubki, nie będzie chałtury - wyjaśniał ks. Jankowski.
;DD

