07-04-2007, 06:35 PM
nie byłem na koncercie ale byłem pod stadionem, i
z własnych obserwacji oraz relacji znajomych na koncercie będących wynika że:
- grali w zasadzie kawałki tylko z ostatnich 3 płyt(plus jedynie dwa starsze)
- absolutnie zerowy kontakt wokalisty z publiką
- dużo solówek i jamów, które jednych zachwycily, ale pozostali nic z tego nie kumali - zapewne prawda jak zawsze leży pośrodku
- organizacja i naglosnienie - ok
z własnych obserwacji oraz relacji znajomych na koncercie będących wynika że:
- grali w zasadzie kawałki tylko z ostatnich 3 płyt(plus jedynie dwa starsze)
- absolutnie zerowy kontakt wokalisty z publiką
- dużo solówek i jamów, które jednych zachwycily, ale pozostali nic z tego nie kumali - zapewne prawda jak zawsze leży pośrodku
- organizacja i naglosnienie - ok
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

