06-20-2007, 05:23 PM
ja być moze zapadne. Muza mnie szczerze pierdoli, będzie kożystny skład znajomych. Nigdy tam nei byłem. jest szansa rozbić się gdzieś na dziko?
[inwizobol mołd]Jam jest siewcą uśmiechów, a mordy smutne mem gruntem ornym, na którem krzak bananowca owocem nie skąpi[/inwizobol mołd]

