06-09-2007, 09:31 PM
nie no spoko, nikt nie podważa osiągnięć Gołoty do momentu walk z R. Bowe(które były po prostu zajebiste), ale te wszystkie ostatnie "powroty"(ile ich już było?) są "troszkę" na siłe imho.
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

