06-08-2007, 07:49 PM
też miałem ruski w LO, jedyne co pamiętam to alfabet(ale w porównaniu z niektórymi to i tak całkiem dużo) i jedną z czytanek. Na pamięć.
W sumie teraz żałuje że aż tak olewałem ten język bo:
1) jest bardzo true
2) nie wiadomo kiedy moze się przydać
ale skoro mielismy z babką, która już "obejmując" naszą klase wiedziała że po tym jak my skończymy bude to ją zwolnią to się nie ma co dziwić ze i my i ona sie totalnie obijalismy
W sumie teraz żałuje że aż tak olewałem ten język bo:1) jest bardzo true
2) nie wiadomo kiedy moze się przydać
ale skoro mielismy z babką, która już "obejmując" naszą klase wiedziała że po tym jak my skończymy bude to ją zwolnią to się nie ma co dziwić ze i my i ona sie totalnie obijalismy
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

