06-04-2007, 11:05 PM
Nie będę się rozpisywał bo nie lubię spam-cytowania a i czasu nie mam za bardzo. Jedna sprawa: wychwalasz ostatni PoS, ktory nie ujmując mi jest najsłabsza płytą Szwedów i potem "żygasz" na nowy DT, od ktorego z pewnoscia znalazło by się kilka słabszych płyt w ich dokonaniach - o tym mówie używajac słowa ortodoks 
A co do Moore'a to wybacz ale czepiwszy sie stworzenia od początku do konca jednego kawałka udowadniasz że miał Bóg wie jaki wpływ na muzykę DT, a z perspektywy czasu miał po prostu marginalny i porównywalny (no - może nieco większy) do Sheriniana.

A co do Moore'a to wybacz ale czepiwszy sie stworzenia od początku do konca jednego kawałka udowadniasz że miał Bóg wie jaki wpływ na muzykę DT, a z perspektywy czasu miał po prostu marginalny i porównywalny (no - może nieco większy) do Sheriniana.

