06-04-2007, 06:25 PM
Zabił żonę, bo wyłączyła mu mecz.
;)
Cytat:Do tragedii doszło w Szczecinie. Mąż zabił żonę za to, że nie pozwoliła mu obejrzeć meczu w telewizji - donosi "Fakt".
Artur biegł tego dnia z pracy do domu, by nie spóźnić się na mecz o 17.30. Wpadł do mieszkania, rozsiadł się przed odbiornikiem i śledził poczynania na boisku. Jego żona Marta w pewnym momencie bez pytania przełączyła na swój ulubiony serial. Artur wpadł w furię. Chwycił za gazrurkę i zaczął nią tłuc kobietę po głowie. Nie przestawał katować żony, nawet gdy ta już nie dawała oznak życia - informuje gazeta.
- Potem jak gdyby nigdy nic dokończył oglądać mecz... Dopiero po ostatnim gwizdku sędziego dotarło do niego, co zrobił. Wywlókł zwłoki żony z mieszkania i porzucił w wysokich krzakach, na poboczu drogi pod Szczecinem. - dodaje "Fakt".
- Boże! Przecież to była taka zgodna para! Za rączki do kościoła chodzili! Chyba jakiś diabeł go opętał - sąsiedzi małżeństwa nie dowierzają, że Artur zatłukł małżonkę na śmierć.
;)

