05-31-2007, 07:23 PM
No dokładnie, już pomijając wszystko, to te książki były po prostu(nie licząc spedalonego emo wertera) najciekawszymi lekturami, jeszcze niech dżume wykreślą(też się pewnie coś znajdzie, choćby motyw "świętości bez boga")
KelThuz napisał(a):estem pieprzonym fanatykiem ATARI, zwalczam amigowców od roku 1989. Amigowcy to plaga świata, lewica wśród komputerowców, no i oczywiście skrajne pedalstwo

