10-16-2004, 06:13 PM
mam wrażenie, że kiedy odłozy gitarę to niczym (no prawie niczym) nie będzie się rózniła od britnejowej spirsowej. takie jest moje zdanie. być może źle ją oceniam, ale przeciez nie wiem jak zachowuje się na codzień. bo wiadomo, na koncertach może sobie pokrzyczeć i potrzepać włosami....

