05-28-2007, 08:22 AM
Można dywagować ktory okres, która płyta jest najlepsza - sporo materiału do wyboru: od początkowych młodzieńczych dwóch albumów, poprzez dojrzałe Signify (z najlepszym dla mnie utworem Porków - Dark Matter), przestrzenne The Sky Moves Sidewyas, ultra-melodyjne Lighbulb Sun i Stupid Dream, eskeprymantalne Metanoia i Voyage po trącące lekko ostrzejszym graniem 3 ostatnie albumy. Dla mnie nie do pobicia wciąż pozostaje The Sky Moves Sideways, ale takich psychodeliczno-przestrzennych, niemal space'owych Porków to już raczej nie usłyszymy...
A co do nowej płyty do rzecz dość ciekawa. Nie tak ostra jak się spodziewano. Wielki plus za 17-minutową Anesthetize. Ciekawy cytat z Trains w Sentimental. Dobry mocny opener. Ciekawe ballady z naciskiem na My Ashes (słyszę tu niemal tła spod znaku Smashing Pumpkins ). Może nie jest to przełom, może nie geniusz, ale ciekawie rozwijają etap zapoczątkowany na Absentii i płytę oceniam jako solidną pozycję, do której za parę lat będzie się wracało.
A co do nowej płyty do rzecz dość ciekawa. Nie tak ostra jak się spodziewano. Wielki plus za 17-minutową Anesthetize. Ciekawy cytat z Trains w Sentimental. Dobry mocny opener. Ciekawe ballady z naciskiem na My Ashes (słyszę tu niemal tła spod znaku Smashing Pumpkins ). Może nie jest to przełom, może nie geniusz, ale ciekawie rozwijają etap zapoczątkowany na Absentii i płytę oceniam jako solidną pozycję, do której za parę lat będzie się wracało.

