10-16-2004, 09:01 AM
Jestem ZA... Chciałbym przykład Prisca'i poszerzyć o jeszcze jedną możliwość - dziecko zostanie urodzone, a matka nie bedzie miała odwagi go oddać do domu dziecka i bedzie je wychowywała. Rodzice wyrzucą ją z domu, matka zostanie jakąś prostytutką, bo przecież na życie zrobić jakoś musi, a dziecko bedzie miało życie zmarnowane głównie z tego powodu, że nie bedzie kochane, i bedzie stale odrzucane przez matke... Sądze, że lepsza dla tego dziecka bedzie śmierć... (BTW: Z bardzo podobnym przypadkiem spotkałem sie na swoim osiedlu, i wiem jakie te dziecko później jest - dysleksja, strach przed ludźmi, a o wynikach w skzole lepiej nie mówić... Dziecko te, było ogólnie nie dorozwinięte [ jest chłopak w moim wieku, i ja mam 192 cm wzrostu, on mniej niz 145..., a o jego głosie juz nic mowic nie bede ]). Tak wogóle, to dziecko te stało by sie obiektem wyładowywania emocji przez matkę (katowanie itd...) . Dlatego jestem za i nic tego nie zmieni...
www.splash.glt.pl | Tyle lat chodziłem do szkoły i nadal umiem tylko przeklinać

