05-07-2007, 02:52 PM
buubi napisał(a):Co jasne ? Chyba to że ideał sięgnął bruku - prawdziwe genesis skończyło się gdyb wybrzmiały ostatnie akordy koncertu Second Out i na płycie Wind And Wuthering z 1977. Potem pop-soft-rockowey pis-of-siet. Tyle...
Zaczekam aż stanie się to co zapowiadal Gabriel - reaktywacja na tournee pod szyldem The Lamb Lies Down On The Broadway Tour - marzenie, ale może się siści. A póki co niechaj Collins śpiewa swoje Mama itp
oczywiście że z Gabrielem są lepsze!!! ale nikt mi nie powie, ze potem słabo grali!!!
Owszem jest troche popowego kału ale...posłuchać wystarczy: Duke's Travels, Domino,Home By the Sea czy Fading Lights!!!
fucking kurwa darkness spirytus vodka

