06-07-2008, 11:31 AM
kurwa po wakacjach ide do nowej szkoly. ta liceum. przez pare lat bylam zmuszona chodzic do klasy z osobami ,ktory nie moglam w ogole zdzierzyc. teraz ostatnio mielismy spotkania klasowo-alkoholiczne. i wszyscy ze soba gadali. nasza klasa jest a moze juz mozna powiedziec byla podzielona na 5 grupek, a teraz wszyscy ze soba gadali. teraz siedze i tesknie za nimi
chyba przez tylko ten tydzien bylismy prawdziwa klasa. nie mam sie komu wyzalic. ale mimo wszystko bede strasznie tesknic za nimi wszystkimi. mimo ze to gbury i swinie, ale po paru trunkach fajnie sie z nimi gada. nie wiem czy ktos konczy w tym roku szkole i tez tak ma, ale przyznacie ,ze to dziwne uczucie rozstawac sie ze swoja klasa, osobami z ktorymi sie chodzilo dzien w dzien do budy i nie przywiazywalo wielkiej wagi, ze w sumie sie ich lubi. dobra konic.
chyba przez tylko ten tydzien bylismy prawdziwa klasa. nie mam sie komu wyzalic. ale mimo wszystko bede strasznie tesknic za nimi wszystkimi. mimo ze to gbury i swinie, ale po paru trunkach fajnie sie z nimi gada. nie wiem czy ktos konczy w tym roku szkole i tez tak ma, ale przyznacie ,ze to dziwne uczucie rozstawac sie ze swoja klasa, osobami z ktorymi sie chodzilo dzien w dzien do budy i nie przywiazywalo wielkiej wagi, ze w sumie sie ich lubi. dobra konic.

