10-14-2004, 08:23 PM
Krolik napisał(a):Może źle się wyraziłem....zespół sie nie skonczył (choć prócz Daniego, nikt ze starego składu już nie gości w kapeli) w formie fizycznejTak ciekawe... a Paul Allender to pewnie gości w kapeli tylko duchowo co?
Cytat: a mianowicie o to, iż ich muzyka stała sie najzwyczajniej w świecie nudna ( fakt wprowadzenia duetu wokalnego miał niby tę nude zatuszowac)...Nudny to zaczynasz robić się Ty razem z tymi swoimi wymyślanymi na siłę słowami krytyki. Duet wokalny był obecny w ich muzyce od już od Principla,a głos Liv wykożystali by urozmaicić swoją muzykę domieszką innego stylu wokalnego (Sarah tak "popowo" raczej by nie zaśpiewała). Jeśli taki drobny zabieg wzbogacający brzmienie jednego utworu jest dla Ciebie sposobem na zatuszowanie nudy, to co powiesz o ostatnim arcydziele Kinga Diamonda gdzie wokalistka udzielała sie w kilku utworach?
Cytat:A skoro dla ciebie wyznacznikiem wartości kapeli jest ilośc fanów (dla których kredki to szczyt brutalności w muzyce) i sprzedanych płyt, to tak doprawdy nie wiem kto tu tworzy idiotyczne teorie...A czy ja powiedziałem, że to jest dla mnie wyznacznikiem? Naucz się czytać ze zrozumieniem.
Cytat:Skoro tak wielce o swej racji przekonany jesteś, utwierdz i mnie w przekonaniu że dani nie pieje niczym wykastrowany kogut...Nie jak kogut... Jak MEWA !!! Ornitologiem to Ty nie jesteś.
Cytat:nie wiem gdzie ty słyszysz tą domniemana różnorodność kompozycji... kiedy same struktyru utworów niemal identycznie na siebie się nakładają...ale to już nie jest kwestia przekonywania a uważnego słuchania...Dokładnie kwestia dokładnego słuchania... a Ty najwyraźniej masz z tym problemy, bo jak widać wogóle nie starasz się zagłebic w kompozycje utworów Wampirów, traktujesz je wyjatkowo powieżchownie i na siłę szukasz w nich wad. A niby króliki maja długie uszy... kolejny dowód na to, że nie rozmiar sie liczy

