04-20-2007, 09:38 AM
sylvicious napisał(a):Dla mnie wiocha to osoba, której ulubionym pisarzem jest Coelho albo Kapuściński. Czyta namiętnie poezję Wojaczka i piszę także swoją. Słucha nowego jazzu. Pije codziennie kawę. Uwielbia filmy Almodovara - zwłaszcza te starsze. Studiuje psychologię lub, jeśli nie, cytuje pisarzy psychologicznych jako znawca tematu. Lansuję się na cząstkę bohemy i elity intelektualnej.Odczep się od kapuścińskiego dziecko ,i wracaj do lektury harrego pottera i popcornu .
To jest totalna wiocha i żenada.
Ostatnio dla mnie największą wiochą są emo i punki-hippisi popierdalający w nirvanie/włochatym/green dayu
Thrash till fuckn death !!!

