06-15-2008, 12:28 PM
widzilam dzien swira wczoraj na TiVieNie. jakos nie mialam okazji ogladnac tego filmu wczesniej. normalnie wali na lopatki. sama kurwa swieta prawda w tym filmie. moze nie wszystko do konca, ale myslalam, ze ja to tylko tak mam. super scena z tymi psami i gownami i kiedy koles sra "pani marii (na wspolnej)" pod oknem, albo jak sie wybiera na wakacje, zawsze sie mysli, ze sie cos zapomni, albo czy sie zamknelo drzwi ,no i przysiasc tez trzeba
i najlepsze z tym jego synaczkiem i kapturkiem. "i nie ma chuja we wsi". i to pokazuje, ze komedie polskie sa o niebo lepsze od tych wszystkich hamerykanskich.
i najlepsze z tym jego synaczkiem i kapturkiem. "i nie ma chuja we wsi". i to pokazuje, ze komedie polskie sa o niebo lepsze od tych wszystkich hamerykanskich.

